ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO  -  REFLEKSJE BERLIŃSKIEGO PROBOSZCZA
Wielki – Nieznany – Duch
Każdego roku Uroczystość Zesłania Ducha Świętego daje wierzącej osobie okazję do odkrycia, że jest ożywiana i prowadzona przez Ducha Świętego. Jego obecność jest silna, ale jednocześnie tak dyskretna i cicha, że często można jej nie zauważyć. Jan Chrzciciel kiedy rozpoczynał swoje nauczanie, mówił do ludzi sobie współczesnych: Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, tym nieznajomym o którym mówił Jan był Jezus. Myślę, że i my możemy powiedzieć to samo o Duchu Świętym: Pośród nas – a raczej wewnątrz nas – jest ktoś kogo nie znamy. Od momentu naszego Chrztu świętego mamy obietnicę obecności Ducha Świętego w nas. To On - Trzecia Osoba Boska pragnie w człowieku budować świątynię i mieszkanie dla Boga Ojca i Boga Syna.
Czy ten Boży Duch rzeczywiście w nas przebywa to każdy z nas „jakoś” tam wie i czuje, każdy wie co tam w jego sercu się dzieje. Pod koniec swego życia Jezus obiecał uczniom, że zostawi im swojego Ducha jako kontynuację swej własnej obecności: Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby był z wami na zawsze – Ducha Prawdy. (J 14,16-17)
Duch Święty jest przede wszystkim duchową obecnością Jezusa zmartwychwstałego w Kościele, obecnością przedłużającą jego ziemską – historyczną obecność. Stara dobra Teologia uczy, że Duch Święty bierze się z miłości jaka jest w Trójcy Świętej pomiędzy Ojcem a Synem. Duch Święty jest owocem wzajemnej miłości Ojca do Syna i Syna do Ojca. On jest tym, który poprzez miłość łączy Ojca i Syna więzią jedności. To jest ten, który buduje jedność pomiędzy Ojcem i Synem w Trójcy Świętej.
We wczesnym okresie chrześcijaństwa, św. Ignatios z Laodycei (dzisiejsza Turcja) tak ciekawie napisał o Duchu Świętym: Bez Ducha Świętego Bóg jest daleki, Chrystus jest przeszłością, Ewangelia - martwym tekstem, Kościół -  zwykłą organizacją, głoszenie Dobrej Nowiny - propagandą, kult- teatrem, życie według przykazań -  niewolniczą moralnością. Ale moc Ducha Św. sprawia,  że Bóg staje się bliski, że Chrystus zmartwychwstały staje się obecny, że Ewangelia jest mocą  życiową, kościół żywą wspólnotą, liturgia miejscem spotkania z Bogiem żywym. Życie według przykazań drogą do prawdziwego szczęścia. To sprawia Duch Święty w Kościele. Bo On jest życiem, On daje życie, to Jego mocą począł się Jezus- Bóg człowiek.
Sam na własnej skórze przekonałem się o Jego przedziwnej mocy. Pewnego razu w czasie wakacyjnego wypoczynku, zadzwoniła do mnie przerażona mama mojej znajomej z dzieciństwa.
Kilka tygodni wcześniej dziewczyna wróciła z zagranicznych studiów i zaczęła się bardzo dziwnie zachowywać, przeżywała jakieś chore lęki, wszystkiego się bała, ze stanu depresji przechodziła w stan euforii. Bardzo trudno było nawiązać z nią kontakt. Psycholog za bardzo nie wiedział co się dzieje. Próbowałem się z nią modlić, po kilku dniach, po modlitwie powiedziała mi, że za granicą weszła w bliski kontakt z jakąś sektą, ludzie ci mieli na nią ogromny wpływ, coś złego stało się z jej świadomością. Była przerażona, że Pan Bóg na pewno jej tego nie wybaczy. Miała wrażenie, że coś bardzo złego w niej mieszka, że coś ma nad nią kontrolę. Muszę przyznać, że byłem nieco wystraszony i bezradny. Więc sam zacząłem się modlić do Ducha św. o światło i o radę co tu robić. Zacząłem intensywniej przeglądać Pismo Święte. I nagle natknąłem się na słowa: Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: Panem jest Jezus (1Kor 12,3). Jakiś wewnętrzny głos podpowiadał mi: powiedź jej o tym - to pomoże. Sam za bardzo w to nie wierzyłem ale spróbowałem. Mówię jej powiedź: Panem jest Jezus – tylko 3 proste słowa, początkowo nie chciała, ale w końcu to wypowiedziała i za chwilę zaczęła wykrzykiwać z radością: Jezus jest moim Panem. Pokazałem jej Pismo Święte i mówię popatrz tu pisze, że nikt bez pomocy Ducha Świętego nie może tego powiedzieć. A więc w tobie jest Duch Święty, On w Tobie mieszka, przecież jesteś ochrzczona, zapomniałaś o tym. Uwierzyła, tak zaczął się jej proces uzdrowienia, potem była regularna spowiedź, częsta Komunia święta, modlitwa osobista, opieka duchowa. Dzisiaj jest szczęśliwą mężatką i matką. Co ciekawe z tamtego wydarzenia niewiele pamięta, pamięta mocno ten moment kiedy powiedziała Jezusowi że to On, nikt inny, jest jej Bogiem i Panem.
Czasem Duch Święty może nas mocno zaskoczyć, możemy go spotkać nagle i niespodziewanie. Duch Święty ma moc przemieniać nasze życie, ma moc uczynić z nami coś niezwykłego przede wszystkim wtedy gdy się tego zupełnie nie spodziewamy. Otwierajmy się na jego życiową, pełną pokoju i miłości moc.
Na Zielone Święta – o. Jan Kulik OP z Berlina
POWRÓT